Z piractwem doczynienia mają chyba wszyscy producenci gier. Jednak ostatnia wypowiedź John Riccitieloo z Electronic Arts trochę nas zdziwiła.
Jeszcze przed oficjalną premierą gry The Sims 3 do sieci jak się teraz okazuje wyciekła wersja demionstracyjna, a nie pełna wersja. Co ciekawe najwięcej pobrań oprócz Polski zanotowały także Chiny.
Jak mówi John Riccitieloo:
Właśnie poznaliście nasz sekret kampanii marketingowej. To była, w bardzo dużej skali - skoncentrowanej głównie w Polsce i Chinach - wersja demonstracyjna.
W pirackiej wersji, o jakiej mówimy. Było tylko jedno miasto[z dwóch - przyp. redakcji]... The Sims 3 to także mnóstwo dodatkowej treści, dodatków, a większość z nich jest możliwa do ściągnięcia po zarejestrowaniu się w EA i przystąpieniu do społeczności.

|