Mało wyraźnie też prezentuje się nowa wersja „Dark Messiah”. Ci, którzy widzieli ją w akcji, podchodzą do tematu dość sceptycznie, niestety. Sterowanie nie jest zbyt wygodne i widać, że zostało siłowo przekonwertowane z systemu myszka plus klawiatura na obsługę gamepadem, na czym niestety traci sama gra, w której więcej walczy się właśnie z niewygodnym sterowaniem niż z hordami przeciwników...
Bardzo niedobrych i brzydkich przeciwników – bo niestety twórcy nie skorzystali z okazji, by unowocześnić grę wizualnie i poza dodaniem kilku efektów specjalnych typu HDR, rozmycia i głębia pola widzenia, nie upiększyli wcale dawnego „Dark Messiah”. Silnik Source, który gra wykorzystuje do operacji graficznych, zdążył się już przez te dwa lata zestarzeć i nie ma wielkich szans w porównaniu z takimi kombajnami, jak Unreal Technology 3.0.
Gra nie będzie zbyt piękna, a systemu kontroli też już autorzy nie zmienią przed premierą. Czy będzie warto zainwestować w taki odgrzewany pecetowy kotlet? Raczej nie – w tym roku konsola Microsoftu z pewnością nie będzie narzekać na brak świetnych lub „tylko” bardzo dobrych gier. Przeciętniaki, takie jak „Elements”, można sobie darować.
Seraphim
Zapowiedź pochodzi ze strony www.onet.pl